|
Wspaniały dzień. Otrzymałam jedną świetną wiadomość, to wiadomość takiego formatu, że aż skacze się z radości pod sufit i tańczy : „ Taniec radości” .
Marcinek skończył dzisiaj pół roczku. Ale ten czas szybko leci.
Byłam z nim dzisiaj u okulisty skontrolować drugi raz oczka po fototerapii, którą miał po urodzeniu z powodu żółtaczki. Badanie wyszło ok., a syn zadziwił mnie pozytywnie. Przy badaniu w ogóle nie płakał, wręcz przeciwnie rechotał ze śmiechu. Pani doktor i jej asystentka były w lekkim szoku. Jak stwierdziły to jedyne dziecko , które nie płacze u nich w gabinecie , a na dodatek się śmieje. Dzielny chłopak w przychodni spędziliśmy 2 godziny, miał 3 razy zakrapiane oczka.
Parę dni temu moje dziecko odkryło, że można się turlać i „pełzać”. I w ten sposób się przemieszcza z wielkim uśmiechem a twarzy. Chętnie wędruje tak zarówno w dzień jak i nocą.
Dzisiaj nad ranem , tradycyjnie po karmieniu został u mnie w łóżku. Zasnął słodko, a ja z nim. Spało mi się bardzo smacznie dopóki nie obudziło mnie klepnięcie w mój zacny zadek.
Sprawcą owego klepnięcia okazał się mój uśmiechnięty od ucha do ucha syn .
Rasowy chłopak ………
Na zdjęciu pierwsze próby stania na własnych nóżkach.
PS.: Zaczynam wątpić w odzyskanie swojej galerii. |