|

Obiad zrobiony, maleństwo ucięło sobie drzemkę, to mogę napisać coś niecoś. Ostatnio wpadła mi w ręce ksiązką „ Kubuś Puchatek”. Czytając jej fragmenty śmiałam się do łez.
Czyż ta książka nie jest urocza ?
"-Czy wiesz, co to jest? -Nie - rzekł Prosiaczek. -To jest A. -O - rzekł Prosiaczek. -Nie O, tylko A - skarcił go Kłapouchy surowo."
Puchatek: "To bzykanie cos oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jeżeli słyszę bzykanie, to znaczy, ze ktoś bzyka, a jedyny powód bzykania, jaki ja znam, to ten, ze się jest pszczoła."
"Królik zapytał: - Co wolisz, miód czy marmoladę do chleba? Puchatek był tak wzruszony, ze powiedział: - Jedno i drugie. - I zaraz potem, żeby nie wydać się żarłokiem, dodał: - Ale po co jeszcze chleb, Króliku?"
Już nie mogę się doczekać, gdy będę czytała tę książkę Marcinkowi. Mam zamiar dużo mu czytać, właściwie to już mu czytam.
Na razie dużo z tego nie rozumie, ale myślę że mu się podoba.
I tak sobie myślę, dlaczego by nie poczytać mu Kubusia Puchatka jak się obudzi?
Synku obudź się , mama poczyta Ci o małym sympatycznym misiu.
|