|
W piątek byłam z Marcinkiem na
szczepieniu , przy okazji szczepienia został zważony i zmierzony.
I tak : waga – 6550 wzrost – 64cm
Ile krzyku i płaczu przy tym było lepiej nie wspominać.
Dokładnie w piątek Marcinek skończył 3 miesiące.
W łóżeczku zajmuje coraz więcej miejsca.
W niedziele popołudniu wybraliśmy się całą rodziną ( mama , tata i syn) na spacer do lasu.
Wdychaliśmy świeże leśne powietrze, słuchaliśmy śpiewu ptaków. Udało mi się nawet zabrać ze sobą aparat i zrobić parę fotek.
Wszystko byłoby pięknie i ładnie – gdyby nie to , że w drodze powrotnej Marcinek zsiusiał się tak , że siuśki wyleciały mu bokiem z pampersa i zmoczył spodnie.
Nie muszę chyba pisać , że bardzo mu się to nie spodobało, o czym zawiadomił nieustającym przeraźliwym krzykiem.
I tak ptaki się wystraszyły i uciekły z lasu , a mama i tata pobili chyba rekord w biegu z wózkiem do domu……….
|